Martwiłam się trochę, że z powodu mojego ubogiego słownictwa (patrz dodatek specjalny) zostanę uznana za niewykształconą tępą dziewuchę, która nadaje się tylko do oklejania folią lamp i machania od czasu do czasu wałkiem, więc postanowiłam, że jeżeli jeszcze kiedyś przyjdzie mi pracować w branży remontowej sprawię sobie koszulkę z napisem I FUCKING LOVE SCIENCE albo ICH LIEBE PHYSIK czy jakąś inną.
Zabawnym doświadczeniem było też pracowanie z moim ojcem. Koniec końców, nie dorobił się syna, którego mógłby wprowadzić do swojego malarskiego świata remontów, ale za to jego córki są czasami bardziej męskie od synów wujostwa i na pewno nie powstydził się nas, kiedy zapieprzałyśmy całą noc, podczas gdy nasz kuzyn przysypiał. Razem z siostrą jesteśmy niezłym kontrastem dla zniewieściałego, hipsterskiego, leniwego i głupiego potomstwa wujaszków i ciotek.
_________________________________________
**Dodatek specjalny**
**SŁOWNICZEK MAŁEGO HANDWERKERA**ja - uwielbiam chodzić po drabinie/ nie wiem o co ci chodzi, ale ładnie się do mnie uśmiechasz
nein - proszę na mnie nie krzyczeć/ to nie moja wina, że ktoś wymontował tę lampę/ spierdalaj
ach so - nie rozumiem co mówisz, ale idź już sobie i daj mi pracować
keine Ahnung - ja tylko oklejam lampy, nie wiem dlaczego schody ruchome nie działają/ nie mam ochoty z tobą rozmawiać
Ich weiss nicht - spierdalaj, nie jestem sprzedawczynią i nie wiem gdzie leżą spinacze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz